Na pojęcie baza noclegowa składa się mnóstwo rzeczy gdzie można się przespać. Może to być hotel z restauracją, pensjonat czy prywatny pokój. Będąc kiedyś w Stanach Zjednoczonych miałem możliwość spać w hotelu, który jak dotąd nie ma sobie równych. Nie dość że hotel miał do dyspozycji klientów trzy restauracje, w których serwowano dania z różnych stron świata (był również polski bigos) to również można było za dodatkową opłatą pozwolić sobie na odrobinę luksusu i spędzić nocleg na jednym z katamaranów. Nie znaczy to, że podobnych atrakcji nie maiłem możliwości zasmakować gdziekolwiek indziej jak na przykład we Francji w pensjonacie w górach gdzie za oknem rozciągał się widok na winnice należące do tego samego właściciela.
Tak na marginesie wino z tamtych winogron nadal śni mi się po nocach było wręcz rewelacyjne. Jednak ten hotel w USA był jedyny w swoim rodzaju. Komfort spania w jednym z setek pokoi jakie były do dyspozycji był niesamowity. Wielkość łóżek jakie maja amerykanie jest również niestandardowy jak nocleg w tym konkretnym hotelu. Jeżeli ktoś będzie w rejonie Bostonu niech poszuka w bazie noclegowej jakie można dostać na każdej stacji benzynowej hotelu o nazwie „Deep Forest”. Gwarantuje, że choć jedna noc spędzona w tamtejszym pokoju hotelowym na długo pozostanie w pamięci tak samo jak dania orientalne serwowane przez trzy restauracje. Wierzcie mi ta baza noclegowa i wachlarz atrakcji jakie są dostępne na miejscu będzie niesamowitym wspomnieniem oraz rzeczą, którą będziecie polecać swoim znajomym.